środa, 26 września 2012

Mrówka na tratwie

Obeszła tratwę wzdłuż i wszerz
wytrwała mrówka Genia
i dziwi się, jak ciasny świat,
nudny, bez światłocienia.

A fale pchały tratwę wprzód
a głębia drgała w dole
rekin niespiesznie ścigał łup
przesądził ryby dolę.


Wiatr chmury gnał, jak teatr chmur
tam gdzie horyzont w dali.

Słońce turlało złoty dysk
hen, gdzieś ku Ukajali.

A mrówka parła w tył i w przód
dziwiąc się monotonii,
i nikt nie śpiewał psalmów jej
nikt nie przemówił do niej.

Gdy czas ci idzie
nudno tak
jak pieróg smętny z serem,
przywołaj mrówkę jako znak
i nie bądź już ...

Agnieszka Gróbarczy - Przybylska, 26 września 2012 r.


 Tratwa Kon - Tiki,
z wolnych zasobów Wikipedii, ze strony: http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/8/8b/Kon-Tiki.jpg

wtorek, 25 września 2012

Krótka bajeczka


Raz chłopiec dopadł komputera,
 gra, aż płoną mu poliki,
 a tu lemur (sic!), hyc, zza głowy:
- A gdzie twoje PODRĘCZNIKI?!

Chłopię wierci się nieswojo,
ale ramionami  wzrusza:
- Ja tam wolę pograć w kompa.
Nie mam parcia na geniusza!

Lemur spojrzy nań z ukosa:
- No, to bratku - myk, na drzewo!
Nie w smak rozum, ni nauka?
 Edukacji ci nie trzeba?!

Będzie burza! Będzie bura!
Podręczniki raźno chwytaj:
matma, polski, no i fiza,
zeszyt z gegry, botanika...

 I lemurek, łap! za myszkę,
 klawiaturę też porywa.
I ucieka, hen, na drzewa.
A co dalej? Sam dośpiewaj...

Moje z dziś, pisane na konkurs: krótkie opowiadanko ze słowami;
komputer, lemur, burza, geniusz, podręcznik,




































Lemur Kata
z wolnych zasobów Wikipedii, ze strony: http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/f/f7/Lemur_Kata.JPG

poniedziałek, 24 września 2012

O Poznaniu i pasji Leona

Lubię podróże, nawet te osobowym...
Jeśli i ty zbłądzisz na Poznań Główny to możesz
zajrzeć do nowego dworca.
Wypróbuj automatów biletowych
(można płacić kartą), zamiast kolejek w kasach
 starego dworca, skosztuj rogala św. Marcina,
zobacz wystawę fotografii prasowych,
nagrodzonych w tym roku (do 30 IX br.). Mocna.
Zwłaszcza zwycięskie zdjęcie z ekshumacji w Bykowni...

A czekając na swój pociąg może, tak jak ja,
usłyszysz pogawędki studenckiej braci.
Ledwie dziś uszom chciałam wierzyć:
sympatyczny inżynier in spe tłumaczył
koleżance z budownictwa, jak istotny
jest układ żelazo - węgiel*).
Aż mi się ciepło zrobiło!

Wam to nic nie mówi?
Ale mi - tak! Bo tysiąc razy (ciut przesadzam)
w dzieciństwie słyszałam, jak nasz Tata śp. Leon,
hartownik, z pasją opowiadał o tymże układzie.
I jeszcze o tym, jak precyzyjnie na podstawie iskry
ze szlifierki określić, z jaką stalą ma się do czynienia...

Ideę pojmowaliśmy mgliście, ale Taty fascynację wiedzą
pamiętamy do dziś.
Bo pasja to piękna sprawa...

Tata Leon, fragment ślubnego zdjęcia, 1949

*) http://keypi.republika.pl/prace/nom/fe_c.htm

Mirka zgubiła

Dawno, dawno temu, jeszcze przed II wojną światową,
żyła sobie uboga wdowa Marianna i jej pięcioro dzieci.
Ciężko im było bez Taty, Piotra, co dawniej z Piłsudskim
o Niepodległą walczył, a teraz spoczywał
na pobliskim cmentarzu.

Sieroty były zdolne, urodziwe i lubiane.
Jedna z nich, Mireczka, często była proszona przez dzieci
o pomoc podczas rysunków.
W zamian pożyczano jej a to kredki,
a to gumkę, na które nie stać było zafrasowanej matki.

Pewnego razu w klasie "znalazła się" czyjaś gumka.
-Czyja to gumka? - zapytała nauczycielka.
Dzieci zgodnie wołały:
- To Mirki gumka, Mirka ją zgubiła!...


Minęło niemal 80 lat. Mirka, pełna pogody i ciepła,
do dziś łamiącym się głosem wspomina tamtą scenę.
Jak sama mówi, wielu spraw już nie pamięta.
Ale ten okruch ludzkiego serca - tak!

Bo w ostatecznym rozrachunku liczy się miłość.
I Miłość...

Poniżej: Moja Kochana Mama Mirka, 2011



czwartek, 20 września 2012

Taki dzień

Gdzieś tam
królestwa rodzą się nowe
galaktykę wchłania czarna dziura
alkohol mąci trzeźwe głowy
i smętne słońce
zasypia gdzieś w chmurach

Pomiędzy makro
a mikro zwieszony
jak jęzor kundla
co gonił po polach

Pomiędzy wczoraj
a jutro utkwiony
szukasz
gdzie lina
ratunku
i koło

Tam dłonią ciepłą
nakreślił Ktoś znamię
jak Krzyż wyniosłe
i jak Droga kręte

Oczy przemywa
i uszy otwiera
wskazuje Nowe
za którymś zakrętem

Agnieszka Przybylska, 20 września 2012 r.

Poniżej ilustracja ze strony:  http://4.bp.blogspot.com/-txWOov3kItI/TVWHIZizd4I/AAAAAAAAAtA/drOGtahYfGk/s1600/effatha.jpeg


wtorek, 18 września 2012

Garść prochu i aksamitki

Co zostaje po człowieku?
Niewiele: garść  prochu, kwiaty,
lampki na grobie.
Wiele: echo słów, pamięć gestów,
ciepło minionych uśmiechów.

Nasze dziś będzie dla innych
okruchem wczoraj.
Oby - pięknym...

Aga Pe



Siostra Klara pięknie żyła...

poniedziałek, 17 września 2012

"Dwoje do poprawki"*) ? Bez ograniczeń?! Szok...

Szokuje informacja, że to film bez ograniczeń wiekowych.
jeszcze brakuje, by ktoś potraktowała synka czy córeczkę
tym filmem (w tym scena sugerująca seks oralny)...

No, ale dziś dzieci małych nie widziałam.
Czy coś jeszcze nie tak?

Byłam, widziałam i nieco żałuję...
Mieszane uczucia, bo jak nie zachwycić się
genialną grą  Meryl Streep oraz happy endem**)
ale martwi mocno kontrowesyjny wymiar tego filmu.
Walka o ocalenie czy raczej odrodzenie małżeństwa
(tu staż: 31 lat) to temat mocny i temat rzeka.
W tym filmie upycha się ów temat
do jednego strumyka pt.: seks, a fabułę buduje
na zwierzeniach pary, w gabinecie terapeuty,
tak intymnych, że aż budzą zażenowanie,
nie tylko głównych bohaterów.
Plus rekonstruowanie na ekranie zadawanych im "ćwiczeń",
w wiadomym aspekcie.

Widza stawia się oko w oko z  wątpliwymi "prawdami" typu:
"Pornografia? Każdy to ogląda." (?! dop. AP)
jako panaceum wymieniany jest poradnik dla kobiet
pisanego przez geja, a dwuznacze zakończenie
może sugerować realizowanie fantazji erotycznych
przez wejście w trójkąt...

A wszystko ma być bez ograniczeń wiekowych (?!!!)
Czy licealiści, którzy zostali dziś zabrani do szczecińskiego
kina na "Dwoje do poprawki" koniecznie musieli zobaczyć
alkowę ludzi starszych od własnych rodziców?
I to w taki sposób?
Jakie dobro z tego im wynikło?
Nie umiem dostrzeć...



Agnieszka Przybylska, pedagog
*) ww.filmweb.pl/film/Dwoje+do+poprawki-2012-582655
**) Niestety, czytelnym dopiero podczas napisów końcowych, gdy większość widzów już wyszła.


Giewont uśpiony?

Wiesz, jak to dawniej wierzono, że pod Giewontem
śpią zaklęci rycerze, który mogą się
przebudzić, gdy Ojczyzna będzie w potrzebie.

Czyżby mieli zawołać: Obudź się , Polsko! ?

Aga Pe

Giewont, widok z Hawryłówki, z wplnych zasobów Wikipedii, ze strony:
http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/d/d6/Giewont_z_Hawry%C5%82%C3%B3wki.JPG

sobota, 15 września 2012

Co komu po malowaniu

Obrazy?
Po co?

W dreptaniu codziennym warto mieć jakieś STOP.
Na oddech, na refleksje, by zobaczyć coś więcej,
niż własny kierat...
Jedni malują. Inni oglądają.
Ja robię i jedno, i drugie.
Od początku tego blogu przybliżam
moim Czytelnikom obrazy mistrzów.

Postanowiłam, że podzielę się również własnymi.

Ruszyła galeria moich prac "Galeria na blogu".
Jeśli masz chęć, zapraszam...

galerianablogu.blogspot.com

Pozdrawiam niedzielnie

Aga Pe





Agnieszka Przybylska, "Wyszydzony", 2012
akwarela, pastele, podobrazie, płotno, 25x30 cm

Więcej o tym obrazie w dzisiejszym wpisie na blogu "Galeria na blogu"
http://galerianablogu.blogspot.com/2012/09/wyszydzony.html

piątek, 14 września 2012

Bez dachu


Aleksander Kotsis, "Bez dachu", znalezione na stronie:
http://artyzm.com/obrazy/kotsis-bez-dachu.jpg

To nieważne, że namalowane ponad 140 lat temu.
I dziś rozpacz bywa taka sama, poczucie beznadziei i opuszczenia
dławi jak wtedy.
Eksmitowani, tracący dach nad głową,
pozbawieni szans na utrzymanie rodziny...
A równocześnie pęczniejące fortuny, gigantyczne odprawy,
niebotyczne premie.
Świecie nasz
dokąd gnasz?

Aga Pe

czwartek, 13 września 2012

Bólów ból

Kacper Żelechowski, "Wywłaszczenie", znalezione na stronie:
http://artyzm.com/obrazy/zelechowski-wywlaszczenie.jpg


Może popatrzysz i powiesz:
-Dawno i nieprawda!

A może smętnie pokiwasz głową i przypomnisz sobie
niedawne artykuły o eksmitowanych ludziach.

Zobacz, oto rodzina. Mama pokornie schylona, może błaga litości,
tata, bezradnie rozkładający ręce, dzieci, starzec...
Oni tego losu nie wybrali, ręce dorosłych są spracowane,
to nie z lenistwa czy gnuśności spadł na nich cios.

Tak, państwo powinno, ba! musi czuwać, by rodzin nie spotykała
krzywda.
Wczoraj, dziś i jutro.

Oby...

Aga Pe

środa, 12 września 2012

Skrzynia bez wieka...

...dla każdego człowieka.
Jest ponoć taka skrzynia, dla każdego z nas.
Bez wieka?
Właśnie tak, by pomieścić mnóstwo, mnóstwo
różnych darów.
Jedne już otrzymaliśmy, inne nadal czekają.
Na co?
Ponoć na naszą gotowość przyjęcia.
I poproszenia...

Aga Pe

Poniżej włoska skrzynia stipo, z wolnych zasobów Wikipedii,
ze strony:
  http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/d/d4/Milano_-_Castello_sforzesco_-_Stipo_genovese_1579-1629_-_Foto_Giovanni_Dall%27Orto_-_6-1-2007_-_02.jpg


wtorek, 11 września 2012

Szach, ale nie mat...


Dawno, dawno temu była sobie
Dziewczynka z warkoczykami.
Pewnego razu Tata postanowił nauczyć ją
gry w szachy. Grał naprawdę nieźle.
Dla zachęty Tata rezygnował
z najmocniejszej figury, tj. królówki.
Ale i tak szybko zdobywał przewagę,
a zmartwiona Dziewczynka żaliła się:
- Ja już nie dam rady, przegrywam!
Na to Tata odwracał szachownicę i zamieniał swoją
bliską wygranej sytuację na sytuację córci.
Rzecz ciekawa, wkrótce tymi pozornie przegranymi
figurami i pionami ponownie zdobywał przewagę.
I tak dalej, i tak dalej...

Dziś Dziewczynka jest całkiem duża, a nawet jeszcze większa.
Tamtej lekcji nie zapomniała.
Już wie, że nie ma co poddawać się zbyt szybko.
Nie każdy szach prowadzi do mata.
I rozumie, że czasem warto westchnąć;
- Tato, ja już nie daję rady, odwróć szachownicę...

Aga Pe

PS. No, zapomniałam jeszcze dodać, że Duża Dziewczynka,
w wolnych chwilach lubi pisać blogi, czasem te same anegdotki
powtarza na nich kolejny raz, jak to bywa wśród najbliższych ;-)



Jan Mtejko, "Otrucie królowej Bony", z wolnych zasobów Wikipedii,http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/2/27/Jan_Matejko-Poisoning_of_Queen_Bona.jpg ze strony:

poniedziałek, 10 września 2012

Dom

Po co jest dom?
Dla ludzi, którzy są.
Dla wspólnych posiłków,
Kolędowania, witania, żegnania.
Wspominania.

Chodź, narysuję ci na piasku dom,
ciepły jak plaża,
słoneczny, jak uśmiech malucha
i syty, jak poranna manna.

Dom.

Agnieszka Przybylska, 10 września 2012 r.


Bajka Jachowicza pt.: "Pasterz i wilk", ilustracja: Wojciech Gerson,
z wolnych zasobow Wikipedii, ze strony:http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/4/4f/Jachowicz_Bajka_Pasterz_i_Wilk.jpg 



niedziela, 9 września 2012

Klaun? Czemu nie?!

Czasem na smutasy dnia powszedniego
potrzeba pół kilo solidnego śmiechu,
takiego, że aż się można udusić.
Nie znasz takiego, jak dotąd?
No, to poczytaj choćby scenę
wywiadówki, z książki arymistrzyni
Małgorzaty Musierowicz pt.: :Brulion Bebe B."
Delicje...

Dać innym radość. I sobie.
To jak cudny zachód słońca, jak garść dojrzałych śliwek,
tych prawdziwych, węgierek...

Aga Pe

Obraz to mój autoportret, akwarela, 2012

piątek, 7 września 2012

Twarze, twarze, twarze...

Fascynują mnie od lat.
Rysuję je "od zawsze"'.

Malowanie ich to dla mnie przygoda,
mega-przygoda...

Oto jedna z nich.

Aga Pe



 Agnieszka Przybylska, akwarela, pastele, 2012


środa, 5 września 2012

Miłość czyni cuda?

Gdy jest życiu
mega-niefajnie,
wtedy iluzje wabią.
Mrzonki i fantazje
dają złudzenie nadziei.

I co dalej?
Prędzej czy później - klops.
Bo wyda się, co było złudą.

Tylko nie mów z sarkazmem:
"Miłość czyni cuda".
Bo?

Bo sarkazm to broń małych tchórzów,
a ty nim nie  jesteś.
Bo zamykasz drogę, takim mówieniem,
i cudom, i miłości.
A może nawet - Miłości...

A cuda są. I miłość jest.
I Miłość - a z niej cała reszta.

I dobrze...

Aga Pe



 Maurycy Gottlieb, "Autoportret", z wolnych zasobów Wikipedii,
ze strony:http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/b/be/Maurycy.Gottlieb.Autoportret.1876.ws.jpg



wtorek, 4 września 2012

Cierpliwości naszej powszedniej

Raz jeszcze proszę...
Z nią inaczej bierze się przeszkody.
Łatwiej pozbierać się z irytacji,
gdy telefon czy rozmówca trafiają się
w najmniej odpowiednim momencie.

No, i niechby owej cierpliwości nie zbrakło
tym, których i ja irytuję, nieświadomie...

Aga Pe

 Pomnik Annasza w Bradze, z wolnych zasobów Wikipedii,
ze strony:
http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/6/67/Annaz_-_Bom_Jesus.JPG

sobota, 1 września 2012

Skąd się biorą wiersze?

Sama nie wiem.
Może z mijanych drzew,
co nucą na poboczu wesoło
Może z chmur, mieniących się
kształtem i kolorem,
a może z listka,
co właśnie spadł
pod nogi.

Tak czy siak,
tłoczą się nagle w głowie
i piszczą, by je wypuścić.
Owieram wolniutko drzwi,
łapię je co prędzej
i wrzucam na bloga.
I już.

Trudne?
Spróbuj...

Agnieszka Przybylska, 1 września 2012 r.


 Obraz "Natchnienie poety" pędzla Nicolasa Poussina znalazłam
w wolnych zasobach Wikipedii, na stronie:
http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/8/81/Poussin_Inspiration_of_the_poet_Louvre.jpg